Archive

Posts Tagged ‘mąka ziemniaczana’
image_pdfimage_print

Ciasto czekoladowe a’la comber

luty 1st, 2012
image_pdfimage_print

Miał być comber, ale po pierwsze nie mogłam znaleźć mojej foremki do combra, ani nie miałam w domu migdałów. Tak więc jest ciasto a’la comber i jest przepyszne. Lekkie, puszyste, z prawdziwą czekoladą. Córka krążyła wokół niego, kiedy stygło i nie mogła się doczekać kawałka. A jak już ukroiłam, to poszła połowa od razu. Tak więc polecam :) Przepis pochodzi z książki Dr.Oetker “Księga wypieków” (podaję go po moich modyfikacjach).

Składniki:

  • 100g masła
  • 150g cukru
  • cukier wanilinowy (16g)
  • szczypta soli
  • 4 jajka (średniej wielkości)
  • 100g gorzkiej czekolady (tabliczka)
  • kilka kropli aromatu migdałowego do ciast
  • 50g mąki pszennej
  • 1 czubata łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 opakowanie budyniu czekoladowego
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżki mleka
  • dodatkowo 100g gorzkiej czekolady do polania ciasta (u mnie JEDYNA Wedla)

Wykonanie:

1. Miękkie masło ucieramy mikserem na szybkich obrotach na puszystą masę. Stopniowo wsypujemy wymieszane cukry, dodajemy aromat i szczyptę soli.

2. Wbijamy po jednym jajku i ucieramy każde przynajmniej pół minuty.

3. Tabliczkę czekolady ścieramy na tarce o małych oczkach i dodajemy do masy.

4. Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia i z proszkiem budyniowym. Dodajemy stopniowo po łyżce na zmianę z mlekiem i ucieramy na wolnych obrotach. Ciasto powinno mieć konsystencję gęstej śmietany.

5. Foremkę (ok. 26cm x 12cm – u mnie szklana) natłuszczamy masłem i wysypujemy mąką pszenną. Wlewamy ciasto. Pieczemy w temperaturze 180-200 stopni Celsjusza przez około 50-60 minut. Po upieczeniu zostawiamy na 10 minut w piekarniku.

6. Ciasto wyjmujemy i odstawiamy na chwilę. Kiedy trochę przestygnie, wyjmujemy delikatnie z foremki.

7. Tabliczkę czekolady roztapiamy w kąpieli wodnej i gorącą polewamy ciasto. Kroimy, kiedy czekolada zastygnie (u nas się nie udało doczekać do tej chwili ;) ).

Ciasta i desery , , , , ,

Kluski śląskie

listopad 25th, 2011
image_pdfimage_print

Jedne z moich ulubionych klusek, mogłabym je jeść niemalże codziennie i to bez dodatków. Lubię gotowane, smażone, odsmażane, ze słoninką, z cebulką, obojętne, byleby domowe, własnej roboty.

Składniki:

  • ok. 1kg ziemniaków
  • mąka ziemniaczana
  • 1 żółtko
  • sól

Wykonanie:

1. Ziemniaki myjemy, obieramy i gotujemy w lekko osolonej wodzie. Można je również ugotować w mundurkach. Odcedzamy, suszymy, ubijamy i odstawiamy do lekkiego przestygnięcia.

2. Jeszcze ciepłe przepuszczamy przez maszynkę do mielenia mięsa i mielimy je dwukrotnie. Ja je mielę blenderem na puree (są mięciutkie, puszyste i bez najmniejszej nawet grudki).

3. Przekładamy ziemniaki do miski, wyrównujemy wierzch i dzielimy sobie na cztery równe części. Jedną wyjmujemy, odkładamy na resztę ziemniaków, a miejsce po niej wypełniamy mąką ziemniaczaną (powinno być jej mniej więcej tyle, ile było ziemniaków). Dodajemy żółtko, sól do smaku i mieszamy. Wyrabiamy całość na masę, z której następnie toczymy kulki. Układamy je na omączonym mąką ziemniaczaną blacie, w każdej kulce robimy dziurkę – na przykład trzonkiem drewnianej łyżki.

4. W garnku zagotowujemy wodę, lekko solimy. Kluski wkładamy na wrzątek po kilka sztuk, gotujemy około minuty od wypłynięcia. Wyjmujemy i podajemy gorące z tłuszczem, ze słoninką lub z cebulką. Pyszne są również z ciemnymi sosami.

Ziemniaki , , ,